#Klimat #Węgiel

Podpisz: Polska bez węgla 2030

Działaj!

Europejski Bank Inwestycyjny (EBI), największy na świecie wielostronny bank rozwoju, ograniczy finansowanie paliw kopalnych po 2021 roku. Wprawdzie ambicje początkowego szkicu nowej polityki klimatycznej banku zostały osłabione pod wpływem lobbingu niektórych państw członkowskich, a także Komisji Europejskiej, jednak decyzja EBI będzie miała znaczący wpływ na działalność polskich spółek energetycznych. Bank nie sfinansuje już żadnej infrastruktury związanej z węglem, a także, choć dopiero w dalszej perspektywie, ograniczy inwestycje gazowe.

Europejski Bank Inwestycyjny ograniczy po 2021 roku finansowanie projektów bazujących na paliwach kopalnych. Na czwartkowym spotkaniu rady dyrektorów EBI przyjęło nową politykę kredytowania projektów w sektorze energetycznym. Co do zasady, po 2021 roku bank zaprzestanie finansowania w szczególności wydobycia ropy i gazu, górnictwa węgla, infrastruktury węglowej i gazowej [1]. Do końca 2021 roku będą potencjalnie zatwierdzane przez bank projekty, które zostały już przedłożone do EBI oraz projekty w obszarze infrastruktury gazowej, które znajdą się na kolejnej, czwartej liście projektów PCI, czyli projektów wspólnego zainteresowania UE.

EBI opublikowało pierwszą wersję nowej polityki finansowania sektora energetycznego pod koniec lipca tego roku. Progresywny dokument przewidywał, że po 2020 roku bank całkowicie zaprzestanie finansowania projektów dotyczących paliw kopalnych. Jednak państwa członkowskie takie jak Niemcy, Włochy i Polska, a także Komisja Europejska przeforsowali osłabienie polityki [2] i bank po 2021 roku nadal będzie mógł finansować część projektów gazowych i projektów o niższej emisji dwutlenku węgla bazujących na biomasie i wodorze.

Krokiem w dobrym kierunku jest określenie przez EBI konkretnej daty odejścia od finansowania paliw kopalnych. Jednocześnie przyjęcie wyjątków, pozwalających m.in. na potencjalne zatwierdzenie przez bank dodatkowych projektów gazowych do końca 2021 roku, sprawia, że ten krok jest dalece niewystarczającą odpowiedzią na trwający kryzys klimatyczny. EBI poprzez wprowadzenie licznych wyjątków do nowej polityki wciąż nie zasługuje na miano banku dla klimatu.

Warto zauważyć, że EBI nie jest odosobnionym przypadkiem odchodzenia banków od finansowania przedsięwzięć dotyczących paliw kopalnych. Podobne ruchy coraz częściej wykonują także banki komercyjne. W ostatnim czasie restrykcyjne polityki udzielania pożyczek dla spółek węglowych ogłosiły m.in. ING Bank Śląski czy też Credit Agricole. Chociaż nowej polityce EBI daleko jest do doskonałości, to jest ona jasnym sygnałem dla innych instytucji finansowych na całym świecie. Jest także z pewnością gestem o praktycznym znaczeniu dla spółek działających w Polsce, w szczególności wszystkich największych grup energetycznych, które obecnie korzystają z finansowania EBI. Nowe projekty dotyczące infrastruktury węglowej nie będą już miały szansy na uzyskanie finansowania z tego banku. Po roku 2021 EBI nie będzie także finansował (oprócz wspomnianych wyjątków) inwestycji w infrastrukturę gazową.

Europa nie może sobie pozwolić na to, by tracić kolejne pieniądze na paliwa kopalne. Pozostało nam niewiele czasu, by istotnie zredukować emisje gazów cieplarnianych, powstrzymać wzrost średniej globalnej temperatury na poziomie maksymalnie 1,5 stopnia Celsjusza (w stosunku do ery przedprzemysłowej) i zapobiec najbardziej katastrofalnym skutkom zmiany klimatu. Instytucje finansowe odgrywają w tym procesie istotna rolę. Dlatego też finansowanie wszystkich przedsięwzięć związanych z paliwami kopalnymi powinno być całkowicie wyłączone z działalności bankowej.

Mimo znaczących niedoskonałości nowej polityki, EBI wysyła komunikat do sektorów bazujących na paliwach kopalnych i do świata finansów, że era paliw kopalnych dobiega końca. Istnieją silne przesłanki, by uznać, że już wkrótce pozostałe banki publiczne i komercyjne – tak jak EBI lub (oby!) z większą ambicją – będą kontynuować ten trend i zaprzestaną finansowania projektów bazujących na paliwach kopalnych. Samo EBI będzie miało okazję do zaostrzenia zasad udzielania pożyczek już za 2 lata, bo w przyjętym w czwartek pakiecie zmian zdecydowano także o przyspieszeniu rewizji polityki (dotychczas czyniono to co 6 lat).

Zaprzestanie finansowania paliw kopalnych to konieczność wynikająca nie tylko z trwającego kryzysu klimatycznego, ale także z ryzyka, które niesie ze sobą taka działalność. Spółki i projekty bazujące na paliwach kopalnych są bowiem pod silną presją rosnących cen uprawnień do emisji, zaostrzających się regulacji unijnych, lokalnych społeczności, młodzieżowych ruchów klimatycznych, organizacji pozarządowych oraz samych akcjonariuszy, oczekujących lepszych wyników finansowych i strategii rozwoju bazujących na technologiach przyszłości. 

Autorem komentarza jest Piotr Wójcik, analityk finansowy w Greenpeace Polska